23 lip 2009

Wielcy i pióra c.d.


Natrafiłam ostatnio na kilka następnych informacji w tym temacie. W niektórych przypadkach niestety nie były dokładne, ograniczając się tylko do marki pióra. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę cały okres życia człowieka, tak na prawdę trudno ustalić, któ
ra faktycznie marka czy model były przez daną osobę używane, bo tak jak w przypadku nas, współczesnych, tak i wtedy, gusta mogły ulegać zmianom.

Przedstawione na zdjęciach pióra są więc w przypadku np. Marii Dąbrowskiej czy Kornela Makuszyńskiego tylko przykładami, domniemaniem z dużym marginesem błędu. Zabawa jest jednak fajna i warta nie tylko świeczki:)




22 lip 2009

"Writing History - 150 Years of the A.T. Cross Company" by Barbara Lambert




Za tą pozycją do biblioteczki rozglądałam się bardzo długo, pewni
e dlatego, że mam sokoli wzrok dopiero po nałożeniu nań odpowiednich szkieł ;-) Udało się w końcu i jak zwykle nie posiadam się z radości. Piękne, bogate wydanie - zarówno w treść, jak i w ilustracje - którego przygotowanie zostało zlecone przez A.T. Crossa z okazji 150-lecia istnienia firmy.

Autorka książki w ciekawy sposób przybliża nie tylko ewolucję firmy od jej początku, ale także tło historyczne poszczególnych, ważnych okresów. Jednym słowem wyśmienita lektura. Książka została podzielona na dziewięć rozdziałów:
Rozdział pierwszy - "Roots, Schoots, and the First Products od the A.T. Cross Company, 1800-1865";
Rozdział drugi - "A Family Concern, 1865-1880";
Rozdział trzeci - "Individual Accomplishment, 1881-1900";
Rozdział czwarty - "From Cross to Boss: The Second Stewardship, 1900-1932";
Rozdział piąty - "Depression, Recovery, War and Peace, 1932-1953";
Rozdział szósty - "The Decisive Decade, 1953-1964";
Rozdział siódmy - "Boxes of Promise, 1964-1975";
Rozdział ósmy - "Leaving Nothing to Chance, 1976-1991";
Rozdział dziewiąty - "The Stron Prevail, 1991-1995".


Tytuł: "Writing History - 150 Years of the A.T. Cross Company"
Autor: Barbara Lambert
Wydawca: A.T. Cross Company, USA
Rok wydania: 1996
Stron: 237
Format: A4, oprawa twarda



20 lip 2009

Aurora 98 c.1970

Aurora jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych (oprócz Montegrappy, Omasa i współczesnego Visconti'ego) włoskich marek i najstarszą włoską firmą, założoną w Turynie przez Isaia Levi'ego w 1919 roku.

Model 98, wprowadzony do produkcji w 1963 roku, jest kolejną wariacją na temat modelu Aurora 88 (1946), szczególnie jego ostatniej wersji (88K), który jak Meisterstuck Montblanca pozostał flagowym modelem firmy do dziś.

98-ka stylistyką wpasowuje się w trendy typowe dla lat 60/70 - wysmuklona linia, klasyczne zestawienie czerni i złota oraz dużo lżejsze od wcześniej stosowanych (celuloid, ebonit), "nowoczesne" materiały - plastik. Pomimo metalowego, pozłacanego korpusu, pióro nie jest ciężkie. Przewidziane jako cartridge/converter filler (nabój/konwerter) było w tamtych czasach uosobieniem stylu, klasy i nowoczesności.

Wzornictwo tego okresu nie należy do moich ulubionych, ale ten model w niewyjaśnionych (do końca) okolicznościach stał się jednym z podstawowych tzw. "daily writers" (piór codziennego użytku).
Przede wszystkim stalówka: co prawda częściowo schowana (semi-hooded nib), ale flexująca (tu w rozmiarze M-B) i dźwięczna, co w moim przypadku można już chyba uznać, jako swego rodzaju fetysz ;-).

Elegancki klips, identyczny jak w modelu Aurora 88K, z czarnym wypełnieniem wykonanym w technice enamelingu. Ścięta główka klipsa, także z czarnym, plastikowym elementem powoduje, że cała skuwka dodaje niewątpliwie pióru uroku i charakteru.

Pióro jest do tego wszystkiego wyśmienicie wyważone i pisanie nim, zarówno w opcji bez, jak i ze skuwką nałożoną na koniec korpusu, sprawia dużo przyjemności. Dość długa, czarna sekcja zapewnia komfort uchwytu tym, którzy lubią ustawiać palce tuż przy stalówce i tym, którzy wolą wyższy uchwyt.

Miłośników włoskich piór z pewnością nie trzeba do tego modelu przekonywać, ale wszystkim niezdecydowanym, którzy szukają pióra jeszcze "z duszą", a przy tym z nowoczesnym systemem nabój/konwerter, które nadaje się zarówno do codziennej, ciężkiej pracy, jak i roli reprezentacyjnej - szczerze Aurorę 98 polecam!

6 lip 2009

Nelthorpe and Williamson, RMHR, c.1905


Nie mam pojęcia dlaczego tak mnie "kręcą" te wczesne, ebonitowe RMHRy (od: Red Mottled Hard Rubber) w czerwono-czarnym kolorze. Może dlatego, że są właśnie wczesne, a może, że ebonitowe (in. utwardzany kauczuk) - przejmujące ciepło dłoni podczas pisania, a może ... poszli do lasu. Fakt jest jednak faktem, że od jakiegoś czasu "poluję" na takie i jeśli się uda złapać na haczyk, cieszy mnie każde następne jak małego dzieciaka cieszy wyjście na plac zabaw.

Tym razem kolekcję zasilił świetnie zachowany egzemplarz, bardzo mało znanej firmy Nelthorpe & Williamson z Janesville w stanie Wisconsin w USA. Jej założycielami w latach 90ych XIX w. byli Edgar E. Nelthorpe i George H. Williamson
, z których pierwszy był także przez krótki czas pracownikiem Parkera.

Pióro proste, w formie walca, eyedropper (zakraplaczowe - po odkręceniu atrament wlewało się - zakraplało - bezpośrednio do korpusu), z długą, nasuwaną skuwką i dwiema, szerokimi, pozłacanymi obrączkami.

Stalówka złota, flexowa, podobnie jak w piórach Paula E. Wirta bez "breather hole" (otworu powietrznego), z prostym imprintem: N&W, JANESVILLE, WIS.

Na szczycie skuwki i zakończeniu korpusu widać, że pióro jest w wersji "Red on Black" (czerwone na czarnym). Spotyka się także rmhr'y w wersji "Black on Red" (czarne na czerwonym) i w tym przypadku wypełnienie jest wyraźnie czerwone z czarnymi obrzeżami.

Poniżej zbliżenie na ręcznie zdobioną obrączkę (ring) oraz kolor... w pełnej krasie.

Ciekawa firma i rzadko spotykana - na próżno szukać o niej informacji w książkach czy internecie. Działalność na terenie Stanów Zjednoczonych zakończyła ok. 1931 roku, jednak pióra pod marką Williamson były produkowane do lat 50ych we Włoszech (patenty kupił Riccardo Amisani z Turynu).

Tekst na podstawie informacji od George'a Kovalenko, któremu bardzo serdecznie dziękuję!





20 cze 2009

Wahl-Eversharp Fith Avenue

Kiedy w 1941r Parker wprowadził na rynek nowy model o nazwie “51”, nastała nowa moda na pióra o opływowym kształcie, z metalową skuwką i tzw. “hooded nib” czyli schowaną stalówką. Jednak nowe pióra Parkera tak naprawdę wcale nie były specjalnie odkrywcze, przynajmniej jeśli chodzi o wzornictwo: opływowa stalówka i metalowa skuwka poraz pierwszy pojawiły się już wcześniej, w piórach Sheaffer Crest – “topowej” linii oferowanej przez firmę z Fort Madison w latach 30 i 40:

Sheaffer Crest z końca lat 30 - mniej spotykany model z "Empire Cap", czyli skuwką która wzorem nawiązuje (podobnie jak pióra Wahl-Eversharp Coronet) do Empire State Building

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)

Tymczasem w tym samym roku w którym pojawiła się “pięćdziesiątka-jedynka” Parkera, Eversharp wprowadził właśnie nowy model piór i ołówków o nazwie Skyline, stworzony przez znanego projektanta nazwiskiem Henry Dreyfuss, który w latach 30 i 40 XX wieku zdobył ogromną sławę takimi projektami jak m.in. telefon Western Electric 302, lokomotywa 20th Century Limited zaprojektowana dla New York Central Railroad czy aparaty fotograficzne Polaroid w latach 70.

Wahl-Eversharp Skyline, lata 40

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)

Wahl-Eversharp Skyline, lata 40

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)

Model Skyline był jednym z najlepiej sprzedających się piór Eversharpa, jednak w momencie pojawienia się Parkera “51” firma nie chcąc pozostawać w tyle za konkurencją postanowiła stworzyć nowe, bardziej nowoczesne pióro. Projektanci Eversharpa szybko zabrali sie więc do pracy i niedługo później, bo w 1943 roku opatentowano Fifth Avenue, najnowsze pióro Eversharpa. Dostępne w cenie $12.50, czyli mniej więcej tyle, ile kosztował najbardziej “podstawowy” model Parkera “51”, Fifth Avenue oferowało znacznie lepsze materiały i jakość – skuwka na przykład, zamiast ze stali nierdzewnej, wykonana była ze srebra i pokryta była grubą warstwą złota (tzw. Vermeil) zaś droższe modele 5th Avenue dostępne były także z wykończeniami z litego, 14k złota.

Nie ulega jednak wątpliwości, że seria Fifth Avenue zaprojektowana była w oparciu o design Parkera “51” – przynajmniej, jeśli chodzi o piszącą część tego pióra. Choć od strony technicznej patenty Parkera i Eversharpa znacznie różniły się od siebie, nie mozna nie oprzeć się wrażeniu, że zewnętrznie sekcja “51-ki” i Fifth Avenue są bardzo zbliżone pod względem designu:

Jednak opływowa sekcja to jedyna wspólna cecha Parkera “51” i Fifth Avenue – projektanci Eversharpa bowiem, w przeciwieństwie do Parkera postawili na srawdzony już design w stylu Art Déco.

Jednak Art Déco w latach 40 było już lekko passé i fakt ten, w połączeniu z dosyć sztywnymi i “suchymi” stalówkami Fifth Avenue sprawił, że seria ta nie osiągnęła już niestety takiej popularności jaką zdobył Skyline – nie pomogło nawet udoskonalenie patentu na osadzenie spływaka i stalówki, dzięki któremu późniejsze Fifth Avenue pisały już znacznie lepiej (stawiając bardziej mokrą kreskę) oraz fakt, że wzornictwo Fifth Avenue było niezwykle wyważone i bardzo eleganckie w swojej prostcie. Co ciekawe, fakt, że pióra Fifth Avenue pisały dosyć sucho reklamowano jako zaletę - w reklamach Fifth Avenue pióra te określano jako "self-blotting pens", czyli takie, które nie wymagają suszenia napisanego tekstu przy pomocy bibuły (blotter). Jest więc całkiem prawdopodobne, że pióra te z założenia miały pisać sucho.

Reklama Fifth Avenue - po lewej stronie pióro i ołówek, po prawej - wczesne długopisy CA z lat 40

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)

Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że oryginalna wersja Fifth Avenue w zamierzeniu projektantów miała wyglądać zupełnie inaczej: przede wszystkim, pióro miało być wyposażone w odkrytą stalówkę i prawdopodobnie, oprócz “double check logo” na klipsie, miało nosić także emblemat Gold Seal oraz być wyposażone w “ink-view window”, czyli okienko służące do podglądu poziomu atramentu. Pojawienie się Parkera “51” jednak jak widać sporo namieszało i Fifth Avenue z odkrytą stalówką pozostało jedynie w fazie prototypu…

Wahl-Eversharp Fifth Avenue - zbliżenie na, emblemat Gold Seal

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)


Wahl-Eversharp Fifth Avenue - ze złotą skuwką, odkrytą stalówką, emblematem Gold Seal i okienkiem ink-view

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)



Wahl-Eversharp Fifth Avenue - ze złotą skuwką, odkrytą stalówką, emblematem Gold Seal i okienkiem ink-view

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)


Wahl-Eversharp Fifth Avenue - zbliżenie na okienko ink-view i stalówkę

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)


Wahl-Eversharp Fifth Avenue - ze złotą skuwką, odkrytą stalówką, emblematem Gold Seal i okienkiem ink-view.

(Kliknij na zdjęcie aby obejrzeć je w pełnej rozdzielczości)

Na koniec warto również wspomnieć, że pióra Fifth Avenue występowały w dwóch wersjach: “Vermeil” oraz “Solid Gold”. Pióra z wykończeniem Vermeil miały skuwkę pokrytą wzorem z poziomych paseczków (“ribbed”), podczas gdy wersja z litego złota miała gładką skuwkę – bez żadnego wzoru. Póżniejsze Fifth Avenue ze złotymi skuwkami nosiły także pod klipsem emblemat 6?4, ponieważ w latach 40 Eversharp sponsorował quiz radiowy o nazwie $64 Dollar Question który firma często wykorzystywała w swojej kampanii reklamowej. Jedną z nagród w tejże audycji – obok tytułowego $64 (która to kwota była w latach 40 całkiem pokaźną sumą) był zestaw Eversharp – Skyline, a później właśnie Fifth Avenue, a seria 6?4 to chyba pierwsza na świecie “limited edition” ;-)